Wspomnienia Komotini

xanthi karnawa 1„(...) Zasady panujące na tamtejszym Uniwersytecie są nieco inne niż te, do których przyzwyczajeni jesteśmy my. Przede wszystkim relacje wykładowca – student mają charakter mniej oficjalny co moim zdaniem daje okazje do lepszego poznania się, do zwiększenia efektywności pracy wykonywanej podczas studiów, a także zdecydowanie poprawia atmosferę na Uczelni.  Ogólnie opisując sprawę, to znaczy uczestnictwo w zajęciach, zaliczanie przedmiotów etc. można powiedzieć, że nic nie było zgodnie z planem ale wszystko udało się pozytywnie zaliczyć.
Jedną z ciekawszych możliwości, było kompleksowe, dwutygodniowe zwiedzanie Grecji. Korzystając z przerwy wielkanocno świątecznej postanowiliśmy zobaczyć wszystko co zobaczenia jest godne. Przemierzywszy ponad 3500km możemy uznać, że plan został wykonany niemal w 100%. I właśnie ten wyjazd wspominamy chyba najlepiej. Poza tym, wielu przyjaciół, których mieliśmy przyjemność poznać i spędzić z nimi ten wyjątkowy czas.
Słowem podsumowania jeżeli ktoś z przyszłych stypendystów ma wątpliwości czy warto pojechać na Erasmusa czy nie, odpowiedź może być tylko jedna... Warto!"

/STYPENDYŚCI ROKU AKADEMICKIEGO 2007/2008 – WYCHOWANIE FIZYCZNE

Tomek Ber, Szymon Rakowski, Grzegorz Pachowicz – Uczelnia: Demokritio Panepistimio Thrakis, Grecja